 |
Rodział X
Świecznik Mistycznej Świątyni
Czytamy, że Mojżesz, bardzo gorliwy
krzewiciel kultu Boga, umieścił w Przybytku Pańskim niemałych rozmiarów
i nie przeciętnej wartości artystycznej świecznik. Rzucał się on w oczy
dzięki siedmiu ramionom podtrzymującym tyleż lamp. Na kartach Pisma świętego o nim czytamy: "uczynił też świecznik kuty ze złota czystego […..] i siedem lamp" (Wj
37,17.23). Biada nam, jeśli w naszej Świątyni Mistycznej niema
podobnego świecznika! "Ów siedmioramienny świecznik - mówi św. Izydor był obrazem Ducha Świętego, który siedmioraką łaską oświeca każdy Kościół trwający w jedności wiary".
Tym
siedmiorakim światłem Ducha Bożego koniecznie ma jaśnieć każdy
chrześcijanin, jeśli chce uchodzić za rzeczywistą i prawą latorośl
Chrystusa. Mówi o tym bardzo jasno właśnie na [ten] temat prorok
Izajasz:
"I wyjdzie
różdżka z korzenia Jessego, a kwiat z korzenia jego wyrośnie. I
spocznie na nim duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i mocy,
duch umiejętności i bogobojności i napełni go duch bojaźni Pańskiej" (Iz 11,1-3).
A o
mądrości zaś to należy zrozumieć: w chrześcijaninie powinna ona być
niebiańska, a nie ludzka. "Mądrość tego świata – jak o tym świadczy
Grzegorz - to: serce, pokrywać wykrętami; znaczenie wyrazów, zasłaniać słowami ; to, co jest fałszywe, przedstawiać jako prawdziwe, a co prawdziwe,
wykazywać jako fałszywe. [...] Ci, którzy uznają taką [mądrość],
gardząc innymi, wbijają się w pychę; ci, którzy się na niej nie znają,
z uległością i nieśmiałością podziwiają ją u tamtych, bo tamci […..] ją
kochają,
ponieważ tego rodzaju przewrotność umysłu nazywana jest ogładą. [...] A
przeciwnie, mądrością sprawiedliwych jest: niczego nie robić dla
popisywania się, odkrywać myśl słowami, kochać prawdę taką, jaka jest,
unikać fałszu, dobro świadczyć bezinteresownie, zło chętniej znosić niż
wyrządzać, nie szukać żadnej pomsty za wyrządzoną krzywdę, zniewagę w
obronie prawdy uważać za zysk. Lecz ta prostoduszność sprawiedliwych” -
dodaje tenże – „jest wyśmiewana, ponieważ przez mędrców tego świata
cnota czystości jest uznawana za głupotę". Ci jednak w rozstrzygającym
dniu sądu Pańskiego, wzgardziwszy mądrymi według Boga, zapalając się
bardzo gniewem na swą głupotę, którą wówczas poznają, i „w ucisku ducha
wzdychając”, będą bardzo gorzko narzekać:
"Ci to są” - wskażą na głupich dla
Chrystusa - „którzy niegdyś byli nam pośmiewiskiem i uwłaczającym
przysłowiem. My głupi mieliśmy życie ich za szaleństwo, I za sromotny
ich koniec: A oto jak policzeni są między synów Bożych, i między
świętymi dział ich jest!" (Mdr 5, 3-5).
Przez wiedzę zatem rozumiem tu znajomość
tych rzeczy, które są konieczne do zbawienia. Jak mówi ów [autor O
naśladowaniu Chrystusa]: "Na cóż się przyda wielka przebiegłość w
dociekaniu o rzeczach ukrytych i niejasnych, skoro na sądzie nie
oskarżą nas o to, żeśmy ich nie znali?". "Lepszy jest zaiste pokorny
wieśniak, który służy Bogu, niż pyszny filozof, który, zaniedbawszy
siebie, śledzi bieg ciał niebieskich". "Nie należy jednak potępiać
wiedzy, czy jakiejś pełnej prostoty znajomości rzeczy, która jest sama
w sobie dobra i ustanowiona przez Boga" .
Właściwością zaś rozumu jest rozróżnianie
rzeczy i właściwe posługiwanie się nimi, jak powiedział Prorok o naszym
Zbawicielu:
"Masło i miód jeść będzie, aby
umiał odrzucać złe i obierać dobre" (Iz 7,15).
Rada uczy, co należy czynić, w jakim
miejscu, w jakim czasie, jakimi środkami, w jakim celu; w jaki sposób
strzec się zła, jakimi środkami nabywać i zachowywać cnoty, jaką drogą
wspinać się do nieba.
Męstwo ma miejsce wśród trudnych prac
podejmowanych z miłości do Boga i wytrwałym wykonywaniu ich, w
przezwyciężaniu pokus, w pogodnym znoszeniu przeciwności, w skromnym i
powściągliwym przyjmowaniu pomyślności, jak to mówi Poeta: „Pamiętaj,
żebyś zachował równowagę ducha pośród złych przygód, nie inaczej jak w
pomyślnych przygodach zachowałeś ducha wolnym od niepowściągliwej
radości” .
Pobożność (szacunek) zawsze odnosi się do
czci Boga, do religijności, do uszanowania i miłości, jaką należy
okazywać rodzicom i starszym.
I wreszcie bojaźń Boża odwodzi od zła.
Trzeba się przyjrzeć jak wszystkie te dary
razem wyglądały w [życiu] męczenników. Czy bardziej oni ukochali naukę
Ewangelii niż filozofów? To wynikało z wiedzy. Czy zostali zwolennikami
Chrystusa wzgardzonego i ukrzyżowanego? To wynikało z mądrości. Czy
postawili dobra wieczne przed przemijającymi? To wynikało z rozumu. Czy
narażali się na niebezpieczeństwo utraty życia a niekiedy unikali je ze
względu na wielkie dobro? To wynikało z rady. Czy przyjęli wszelkie
tortury dla Chrystusa z dobrowolną wielkodusznością? To wynikało z
męstwa. Czy wiarę obiecaną Bogu do śmierci zachowali? To wynikało z
pobożności. Czy woleli podjąć śmierć doczesną, niż dopuścić do utraty
łaski Bożej? To wynikało z bojaźni Bożej.
Ukończę ten mój świecznik razem ze św.
Grzegorzem: "Dar Ducha [.....] ściśle utrzymuje umysł [w granicach]
siedmiu cnót, by go nauczyć, jak wyjść naprzeciw każdej poszczególnej
pokusie. I tak, przeciwko głupocie daje męstwo, przeciwko tępocie -
rozum, przeciw bezmyślności - radę, przeciwko bojaźliwości - męstwo,
przeciw nieznajomości - wiedzę, przeciw zatwardziałości - pobożność,
przeciw pysze - bojaźń" (Mor. 2, c.1).
O, Światło siedmiorakie! Przeniknij nasze
serca i zamieszkaj w nich na zawsze!
Księga Wj mówi o sześciu ramionach
(37,18), a w dalszym ciągu tekstu mówi się o siedmiu lampach (37,23),
jako więc siódme ramię tradycyjnie uważa się górną część trzonu
świecznika.
Św. Izydor (ok. 560-636), biskup Sewili
w Hiszpanii, doktor Kościoła. Reorganizował kościół hiszpański, którego
rozkwit w VII stuleciu wywodzi się z tego renesansu izydoriańskiego.
Jego spuścizna literacka obejmowała niemal encyklopedyczny zakres
wiedzy.
Św. Grzegorz I Wielki, papież (ok.
540-604), doktor Kościoła. Pierwszy nazwał się Sługą sług Bożych.
Patriarsze Konstantynopola stanowczo odmówił tytułu ekumeniczny.
Od Longobardów niszczących Italię uzyskał w latach 592, 598, 603
zawieszenie broni.
To, co jest w sercu, chytrze ukrywać,
zasłaniać pozorami dobra; znaczenie wyrazów, zasadniczą myśl,
zaciemniać wielomówstwem, przestrzegając przykazań tylko po to, żeby
się pokazać ludziom (Mt 23,5).
O naśladowaniu Chrystusa, ks. I,
rozdz. 3,1.
Horacy, Carmina, II,3,1 ns.
"W zapasach z losem, druhu mój stary,
Spokój i umysł chowaj stateczny;
W szczęściu, w radości nie uroń miary,
Boś tu nie wieczny".
Horacy, Wybór poezji, t. II, Warszawa 1923, tłum.. Jan Czubek,
s. 48.
|