 |
Rodział III
Ołtarz Mistycznej Świątyni
Przyjmuję orzeczenie z Clairveaux i
ogłaszam je wszystkim: "Świątynią poświęconą Bogu jest dusza pobożna, a
jej serce najdoskonalszym ołtarzem". Tak powiedział Bernard (Rozm.
rozdz. 6). I któż nie przyzna, że ołtarzem Boga Najwyższego jest serce
człowieka, a szczególnie pobożnego? Bo jak na ołtarzu świątyni
materialnej zawsze znajduje się Bóg ukryty w Najśw. Eucharystii, tak i
w oddanym Mu sercu. Dlatego u bardzo światłego Ojca z Calahorry,
Jana od Jezusa i Maryi, byłego najwyższego przełożonego na nowo
odradzającego się Karmelu, takimi słowami [Bóg] do nas mówi: "Z całej
duszy przygotujcie mi swoje serca, abym zwabiony waszą miłością,
spoczął w nich jak oblubieniec w swojej komnacie, jak Bóg na własnym
ołtarzu".
Najlepszy Bóg pragnął niegdyś, by monarcha
izraelski zbudował Mu świątynię. Dając więc poznać Swemu prorokowi to,
czego pragnął, wysłał go do Dawida z takim poleceniem: "Idź, a powiedz
słudze Memu Dawidowi: To mówi Pan: Czyż ty Mnie zbudujesz dom na
mieszkanie?" (2Krl 7,5). O ileż goręcej pragnie, by poświęcono Mu
ołtarz w Jego świątyni mistycznej! Całe serce - podkreślam. Stąd to u
Mędrca owa - że tak się wyrażę - prośba do każdego z nas: "Daj Mi, synu
mój, serce twoje" (Prz 23,26). W jakim celu? Aby je zamieszkał, w nim
przebywał, pozostał, królował i na wieki spoczywał. Bo i sam Filozof
Rzymski sądził, że "w każdym dobrym człowieku [...] mieszka Bóg" (Sen. list.41).
Toteż do tego prosto zmierza wspaniały
Aureliusz,
gdy, nakreślając nam cel stworzenia człowieka, tak mówi: "Bóg stworzył człowieka, aby przez miłość posiadł on Najwyższe Dobro;
Bóg jest więc posiadłością człowieka". Jeżeli zatem Bóg jest
posiadłością człowieka, to z pewnością jest jak najbardziej godny
najszlachetniejszego miejsca w człowieku. Rzeczy bowiem znakomitsze
powinny być traktowane znakomiciej, a wznioślejsze czczone wznioślej.
Cóż zaś jest znakomitszego albo wznioślejszego od Boga? Skoro zatem
niema w człowieku nic godniejszego ani szlachetniejszego od jego serca,
tutaj powinien być umieszczony Bóg jak na Swoim ołtarzu, aby w
najpełniejszy sposób cieszył się całą Swoją własnością.
Św. Bernard, mąż bardzo umiłowany przez
Boga, nie inaczej to pojmował, mówiąc: "W każdym stworzeniu, które pod
słońcem zajmuje się marnościami tego świata, nie znajduje się nic
wznioślejszego, nic szlachetniejszego, ani bardziej podobnego do Boga
niż serce ludzkie. Toteż nie żąda On od ciebie czego innego, tylko
twego serca" (Rozm. 7). Dodaj, że samo nasze serce, jeśli jest trochę
szlachetniejsze, nie może być wypełnione niczym innym, poza Bogiem.
Niczego więc nie powinno szukać prócz Boga, ani nie znajdować spokoju
gdzie indziej, tylko w Tym, do Którego należy. Doświadczył tego
Augustyn, tak mówiąc do Boga: "Uczyniłeś nas, Panie, dla Siebie i
niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie". Wyjaśnia to
za pomocą pięknego i bardzo trafnego porównania wykształcony i pobożny
Ojciec Nieremberg,
tak mówiąc: " Igła żeglarska [kompasu] nie zatrzyma się, dopóki nie
zwróci się na północ i nie wskaże dokładnie bieguna północnego. Tak i
serce nasze, które Bóg stworzył nie dla czego innego, lecz tylko dla
Samego Siebie, skłania się i nachyla ku centrum czyli ku swojej
wrodzonej doskonałości i nie może wcześniej spocząć, dopóki nie będzie
należał do swego Stwórcy" (w dziele "Vita Divina" rozdz. 4).
Gdy więc tak się nawzajem pragną: serce
Boga, a Bóg serca, to ani serce nie powinno krzywo patrzeć na Boga, ani
Bóg na serce, niech On Sam zostanie na Swoim ołtarzu. Niech nie osiedli
się w nim nic ziemskiego, nie mówiąc już, nieczystego. Zachowujmy z
największą gorliwością ten ołtarz jak najczystszy jedynie dla Boga.
Naśladujmy w pełni szlachetność Matatiasza. Gdy na jego oczach pewien
Żyd składał ofiarę bożkom, ten "doskoczywszy, zabił go na ołtarzu". I my na
ołtarzu naszego serca nie tolerujmy niczego prócz Boga. Przykazanie
Jego jest: "Będziesz miłował Pana Boga swego, ze wszystkiego serca
swego" (Mt 22,37). Lipoman wyjaśniając to, mówi: "Chce, by jedynie On
Sam był uważany za Pana, by jedynie w Niego wierzono, by jedynie Jego
czczono i kochano. I jak On jest naszym jedynym Panem, tak też i
wymaga, abyśmy całkowicie należeli do Niego".
Inaczej, najmniejsze nieuporządkowane
uczucie wobec najmniejszej rzeczy, wobec nas samych, bardzo szkodzi
doskonałej miłości. "Ci bowiem – jak mówi Teodoret - którzy kochają Boga z
całego serca, nie dzielą uczucia, umieszczając je zarówno w
rzeczach ziemskich, jak niebieskich, lecz wznoszą w całości ku górze".
Nie idę dalej. Zatrzymuję się w kręgu serca
i kończę. Jeśli „serce jest ołtarzem Boga", jak twierdzi św. Bernard,
niech będzie poświęcone jedynie Bogu. A autor O naśladowaniu Chrystusa przypomina
ci, chrześcijaninie: "On Sam pragnie posiadać twoje serce i jak Król
zasiadać na własnym tronie" ( ks. 2, rozdz. 7), jak Bóg na
Swoim ołtarzu. O, Boże, spraw, aby tak było na wieki.
Zob. przyp. 4, rozdz. II.
Por. Rozmyślania ułożone przez śś.
Augustyna i Bernarda, dwóch wielkich doktorów Kościoła, a
przetłumaczone przez ks. J.R., Płock 1894, s. 204.
Jan od Jezusa i Maryi (1564-1615),
karmelita bosy, urodz. w Calahorra (Hiszpania). Jest autorem 79 dzieł z
egzegezy Pisma św., duchowości, formacji i prawodawstwa zakonnego.
Lucjusz Anneusz Seneka (2-66), filozof
rzymski, należał do szkoły stoików.
Zob. przyp. 5, rozdz. I.
Rozmyślania ułożone przez śś.
Augustyna i Bernarda, dwóch wielkich doktorów Kościoła, a
przetłumaczone przez ks. J.R., Płock 1894, s. 207.>
Jan Euzebiusz Nieremberg (1595-1658),
jezuita, znany z erudycji i pobożności
Por. 1Mch 2, 23-24.
Ludwik Lipoman (1500-1559), pisarz
kościelny, autor komentarzy do Pisma św. zwanych Catena.
Teodoret, biskup Cyru (obecnie Kuroz
w płn Syrii), autor komentarzy do księgi liturgicznej gr. obrządku
zwanej Oktoechos.
Autor książeczki „O naśladowaniu
Chrystusa”, za którego wielu naukowców uważa Tomasza a Kempis.
|