 |
Rodział I
Chrześcijanin jest Świątynią Bożą
Człowiek stworzony przez Boga
i poświęcony Mu przez sakrament chrztu jest Jego Mistyczną Świątynią.
Jest to tak pewne, że nie potrzebuje dowodzenia. W bardzo jasnych
słowach stwierdza to Apostoł z Tarsuw liście do Koryntian,
mówiąc: "Nie wiecie, że świątynią Bogajesteście?" (1Kor
3,16). Azja chlubiła się niegdyś świątynią Diany Efeskieji
wskazywała [na nią] jako na nie ostatni wśród siedmiu
cudów świata. I słusznie. Była ona ogromna, w mistrzowski
sposób wykonana, wspaniała, pełna blasku. Na jej budowę i ozdobę
wielu królów ofiarowało swe bogactwa. Ale jednak była to
świątynia Diany, pewnej sławnej kobiety. Wy chrześcijanie, jak uczy
Nauczyciel narodów, "jesteście swiątynią Boga żywego" (2Kor
6,15). Jakaż wasza chwała! Jaka godność!
Salomon, najbogatszy i
najmądrzejszy z królów, syn sprawiedliwego Dawida i
spadkobierca władzy królewskiej, nakłoniony tak poleceniem ojca,
jak i wolą Boga, wybudował w Jerozolimie, swym królewskim
mieście, tak wspaniałą świątynię, że drugiej równej jej w całym
świecie nigdy nie widziano. Budowana była przez siedem lat ogromnym
nakładem kosztów przez wielu najemników. Ściany z
wyciętych w czworobok kamieni tak wznoszono, że nie było słychać ani
młota ani dłuta. Od wewnątrz były one pokryte cedrowymi deskami. Te,
wraz ze swoją bardzo piękną płaskorzeźbą, były nie tylko pokryte, ale
całkowicie inkrustowane złotymi płytkami: „i nie było niczego w
kościele, czego by złotem nie pokryto” (3Krl 6,22). Ale jak ludzki
talent to wszystko wzniósł, tak i ludzka ręka zniszczyła i
zrównała z ziemią.
Człowieku! Ty jesteś pomysłem
boskiej narady. Sama Najświętsza Trójca wzniosła ciebie jako
Świątynię dla Siebie; Sam Stwórca wszechrzeczy ciebie stworzył. "Utworzył [.....] Bóg człowieka z mułu ziemi" (Rdz 2,7). Nie
jest jednak człowiek gorszy od świątyni Salomona, dlatego że został
utworzony z mułu; ręka Twórcy przydała bowiem lichej materii
niezmiernej wartości. "Bo cokolwiek zostało stworzone - mówi
Hugo z [klasztoru] św. Wiktoraw komentarzu na Księgę Rodzaju
rozdz. 7 - dla człowieka, stworzył Bóg ku zmienności i śmierci,
a tylko człowieka do nieśmiertelności". Dlatego słusznie każdy z nas
chlubi się przed Panem wraz z Królem Psalmistą i Hiobem: "ręce
Twoje”, Panie, „uczyniły mnie" (Ps 118, 73; Hi 10,8).
Jednakowoż każdego, kto czyta, że jest
dziełem rąk Boga, ostrzegam tu, by nie sądził, iż Bóg ma ręce. "Wielce naiwne jest to mniemanie" - mówi Afrykański Nauczyciel- "że
[...]Bóg uformował człowieka z mułu cielesnymi rękoma”.
Bóg nie jest ograniczony zarysami ludzkich członków. Lecz
jak mówi się: "ręka Twoja narody wytraciła"(Ps 43,3) i
"wywiodłeś lud Twój ręką mocną i ramieniem wysokim"(Ps 135,12),
tak też mówi się: "ręce Twoje Panie uczyniły i ukształtowały
mnie"(Ps 118,73). Te członki zostały przytoczone na określenie potęgi i
mocy Boga. Moc zatem Boża stworzyła człowieka.
I tak przy rozważaniu sposobu
naszego stworzenia spostrzeżemy, że wspaniałość naszego rodzaju jest
jeszcze większa, niż można by pomyśleć. Odwieczna właśnie
Trójca, zamierzając stworzyć człowieka, nie chciała podejmować
tego bez narady, ale mając zrobić coś ogromnie znaczącego, pytając o
radę mówiła: "Uczyńmy człowieka na obraz i podobieństwo nasze" (Rdz 1,26). Stąd trafnie Grzegorz z Nyssywoła: "O, jakaż godna podziwu
rzecz! Powstaje słońce i nie poprzedza tego żadna narada; niebo i
wszystkie poszczególne stworzenia są powoływane do istnienia
tylko przez samo słowo; jedynie zaś do stworzenia człowieka
Stwórca podszedł z pewną naradą, mówiąc: "Uczyńmy
człowieka". Oto, człowieku, twoja godność!
Ale jak dalece z tej racji
jesteś zobowiązany wobec swojego Stwórcy, posłuchaj przestrogi
Ambrożego.
Mówi on: "Człowiek został stworzony dzięki naradzie
Trójcy Przenajświętszej i działaniu Bożego Majestatu, aby z
zaszczytu wyjątkowego stworzenia poznał on, ile jest winien swemu
Stwórcy; [...] i aby zrozumiał, że na tyle gorliwiej ma kochać
Stwórcę, na ile cudowniej został przez Niego stworzony". A
cóż powiemy [na to], że tworowi naszemu spaczonemu przez grzech,
dodał świętości, i jakby pokrywając Swoją Świątynię złotymi płytkami,
oświecił nas światłem Swojej łaski; i że niemal konsekrował dla Siebie,
gdy obmytych w świętym źródle obdarzył na nowo pierwotną
sprawiedliwością!. "Dlatego, najdrożsi bracia", - tak nas zachęca św.
Augustyn - "w miarę możności dokładajmy z Bożą pomocą wszelkich starań,
by Pan nasz w Swojej Świątyni, to właśnie w nas, nie znalazł niczego,
co by obrażało oczy Jego majestatu, bo nie przez żadne uprzednie
zasługi, lecz z łaski Bożej zyskaliśmy dar bycia Świątynią Bożą".
Zresztą, "ponieważ cokolwiek dzieje się w
świątyniach ręką uczynionych”, poucza tenże święty Ojciec, „to wszystko
dopełnia się w nas przez duchowe budowanie", dlatego warto dalej
prowadzić rozpoczętą pracę i przedstawić pozostałe właściwości
Mistycznej Świątyni. Jeśli ktokolwiek to uważniej przeczyta i będzie
częściej rozważał, odniesie z naszego dziełka wielką korzyść, a
mianowicie: wzrost poznania siebie i Boga, pewną drogę do zbawienia i
regułę chrześcijańskiej doskonałości.
Św. Paweł apostoł urodził się w Tarsie.
Do
tego wyrażenia św. Pawła Autor
dodaje przymiotnik "Mistyczna".
Diana,
w mit. gr. Artemida, córka Zeusa i Latony, bogini wszelkiego
życia na ziemi. Najsławniejsza jej świątynia stała w Efezie.
Hugo
(+1263), dominikanin, znany egzegeta i teolog, mianowany kardynałem
przez pap. Innocentego IX.
Św.
Augustyn (354-430) urodzony w
Tagaście w Afryce płn. Po burzliwej młodości został chrześcijaninem,
kapłanem i biskupem Hippony. Do XIII w. był głównym autorytetem
w Kościele w dziedzinie teologii i filozofii. Jest doktorem Kościoła,
ma miano doktora łaski. Napisał autobiografię Wyznania.
Św.
Grzegorz z Nyssy (ok. 335-394), teolog i pisarz ascetyczny, ojciec i
doktor Kościoła. Pozostawił pisma polemiczno-dogmatyczne, egzegetyczne,
ascetyczne oraz kazania i mowy.
Św.
Ambroży (ok. 335-397), biskup Mediolanu i doktor Kościoła. Skłonił
cesarza Teodozjusza w r. 390 do publicznej pokuty za rzeź Tessaloniczan.
|